ta ostAtnia niedZiela …

ta ostAtnia niedZiela …

Miałam dzisiaj bardzo przyjemny dzień. Rano obudziło mnie piękne słońce, zaraz potem przybiegł na milanki Tygrysio. Mąż zrobił pyszne śniadanie. Takie nieśpieszne poranki lubię najbardziej!!! Potem było bieganie w terenie. Pogoda słoneczna, ale zimno – tylko 1 stopień i silny mroźny wiatr. Myślę sobie przy takiej temperaturze wytrzymam góra 5 km. Nie zabrałam ani rękawiczek ani nauszników. Jak się widzi za oknem takie ostre słońce to się człowiekowi wydaje, że ciepło. Jednak po 5 km myślę – no dobra 7, jak było już 7 km –  to do 10 dotrwam. I tak jakoś poszło Bieganie hartuje organizm i silną wolę….

w ToNacji …

w ToNacji …

Las w takiej innej niż zwykle tonacji. „Jedną z przygnębiających ironii życia jest to, że ludzie którzy, zdobywają władzę nie nadają się do rządzenia.” Gosia

Emocje się rozlały jak rzeka …

Emocje się rozlały jak rzeka …

Miasto, którego historia sięga VIII wieku naszej ery – Radom.  Zapraszam na spacer głównym dreptakiem. 8 marca  – Panowie maszerują z bukietami kwiatów … Jak tam spokojnie, zupełnie inaczej niż w Warszawie. Autentycznie poczułam taki spokój, jakby obrazy pojawiały się w zwolnionym tempie. Też tak macie? Jeśli nie, to ja chyba muszę być już bardzo zmęczona. Wirujące obrazy, natłok informacji, gonitwa myśli. Robię jedno a myślami już jestem w kolejnej sprawie i w następnej i dalej … Ciągle ktoś czegoś ode mnie chce. E-maile mnie prześladują i powodują podwyższone tętno a zaraz potem ból głowy. I wreszcie przychodzi noc, bezsenna…

„ZdArzYłO się KieDyŚ nad WodĄ …”

„ZdArzYłO się KieDyŚ nad WodĄ …”

Ostatni tydzień był bardzo, bardzo dla mnie stresujący. Zwykle tak jest gdy robi się coś pierwszy raz w życiu. Ten stres nadal ze mną jest i pewnie jeszcze się rozgości w moim białym fotelu na dłużej. Ja nie jestem z bajki, w której muszę żyć dlatego uciekam w miejsca takie jak to. Zapraszam … Gosia  

1 of 45
12345
Translate »